Fotografia

Tempus Fugit

Mazury i walce

Sobotni wieczór u Mashid, naszej znajomej Iranki. Okazało się, że w Teheranie była nauczycielką muzyki, uwielbia Chopina.


Ha! No to jedźmy do Żelazowej Woli, jutro - odparła Mycha.
Jak uradzili tak zrobili. Happy


tx320finol1175_1


Pogoda dopisała, Żelazowa Wola też. Nie byliśmy tam z 5 lat. Okazało się, że to co pamiętaliśmy z tego miejsca to już przeszłość.
Muzeum, park i całe otoczenie zostało fantastycznie przygotowane i nastawione na turystów, miłośników i zwiedzaczy. Fantastycznie - tzn. nie przerobili tego miejsca w jarmarczno-odpustowy kombinat z frytkami. Chwała Bogu!


tx320finol1175_2

Spacerowicze, mogli upajać się uroczą wczesną jesienią i słuchać mazurów, walców i innych utwórów Chopina płynących z dyskretnie zainstalowanego pośród klombów systemu nagłośnienia firmy "Bose". Robiło wrażenie. Wielkie brawa.

tx320finol1175_10


tx320finol1175_3


tx320finol1175_7


Mashid była przeszczęśliwa. Na końcu powiedziała nam, że spełniło się Jej marzenie. Happy Fajnie mieć w takich sprawach choćby najskromniejszy udział.



[wszystkie foty: kodak trix 400@320; finol 1:1:75 semi-stand; 18min@20C]