Fotografia

Tempus Fugit

O wolnym wyborze cz.1

Często porażki, które zaliczamy jedna po drugiej w naszym warsztacie fotograficznym (mowa o tradycyjnej chemii i materiałach srebrowych) wynika z braku zdefiniowanych wymagań co do obrazu, który chcielibyśmy uzyskać.


O doborze filmów i wywoływaczy


Bardzo często słyszymy pytanie: a w czym wywołać film X. To tak jak pytać się przechodniów na ulicy "gdzie najlepiej zjeść". I na takie pytanie dostajemy tyle różnych odpowiedzi ilu pytanych, co przytomniejszy zapyta "a co Pan/Pani _lubi_ zjeść?". I o tym właśnie będzie. Happy

Jedna uwaga: w tym artykule pomijam sprawy związane z wpływem zastosowanych aparatów i optyki na opisywane parametry jakościowe. Są one istotne, ale z punktu widzenia poruszanego problemu nie mają znaczenia, ponieważ skupiamy się na dość wąskim zakresie (acz znaczącym), zakładając, że posiadamy najlepszy z możliwych sprzęt i nikt nam nie będzie wmawiał że może być inaczej! Winking

Wprowadzenie

Ogólnie rzecz ujmując w świecie fotografii czarno-białej srebrowej (co podkreślam, bo o tym tylko mowa) mamy cztery podstawowe zmienne jakościowe obrazu:

  1. Tonalność
  2. Ziarnistość
  3. Rozdzielczość
  4. Akutancja/Ostrość konturowa

Zdefiniujmy sobie w/w parametry

a) Tonalność - rozpiętość tonalna obrazu - czy mamy szeroką gamę szarości, czy też różne odcienie mamy "poblokowane" a przejścia dość ostre, graficzne wręcz. Właściwości pojemności tonalnej dla różnych filmów przedstawiane są w formie krzywych charakterystycznych, które przedstawiają wykres gęstości negatywu w funkcji relatywnej ekspozycji. Im bardziej podniesione krzywe tym bardziej film w danym wywoływaczu jest bardziej kontrastowy, im dłużej krzywa dąży do maksymalnej gęstości tym mniej kontrastu. To samo tyczy się papierów fotograficznych. Warto zajrzeć w dokument Kodaka dot. Trixa oraz Plus-Xai przyjrzeć się jak reaguje ta emulsja na różne wywoływacze, co ważne różnie reaguje w zależności od formatu filmu - tzn. bardziej kontrastowo wychodzi w 35mm. [8][9][10][11]

b) Ziarnistość - ziarnistość wynika ze sposobu redukcji halogenków srebra zawartych w danej emulsji fotograficznej przez wywoływacz - różne wywoływacze, różnie redukują te halogenki, jedne rozpuszczają całe kryształki, inne tylko brzegi, mamy wręcz na opakowaniach napisane - ultra-fine-grain, albo fine-grain - oznacza to tyle, że dana chemia została tak złożona aby dać minimalne ziarno.

Ziarnistość jest też terminem naukowym oznaczającym numeryczną kwantyfikację szumu (przedstawianego przez zredukowane ziarenka srebra w emulsji) w postaci parametru statystycznego oznaczającego siłę tego szumu - RMS - root mean square - średnią kwadratową. Szum ten pomierzony jest przez mikrodensytometr o średnicy otworu pomiarowego 48 mikrometrów na filmie wywołanym normalnie (N+0) na obszarze o gęstości D=1.0 czyli przepuszczającego 10% światła zastanego. Happy Im większe ziarno tym większe RMS. Należy przy tym zauważyć że ziarnistość nie odnosi się do gęstości ziarna a do jego wymiarów! [1][2]


c) Rozdzielczość - rozdzielczość obrazu, im większa rozdzielczość obrazu na negatywie tym większe powiększenia z takiego negatywu uzyskamy bez efektu rozmycia szczegółów. Rozdzielczość jest cechą charakteryzującą daną emulsję fotograficzną. Jest to jeden z parametrów ostrości (ang. sharpness) danego negatywu.

d) Akutancja - Laboranci Kodaka w latach 40-tych zorientowali się, że podawanie jednego parametru, tj. rozdzielczości dla opisania ostrości filmu nie wystarczy. Można powiedzieć tyle, że ostrość czyli akutancję uzyskuje się kosztem małej ziarnistości, tzn. Ziarnistość i Akutancja są parametrami przeciwstawnymi - jedno uzyskujemy kosztem drugiego. Na akutancje ma również wpływ tonalność/kontrast negatywu oraz grubość warstwy emulsji. Im grubsza emulsja tym trudniejsza do uzyskania akutancja, ponieważ światło załamuje się w tej emulsji i odbija od kryształków halogenków srebra, wystarczy powiedzieć, że dzisiejsze emulsje dla filmów o niskich czułościach są super-cienkie, a potraktowane jeszcze wywoływaczami pracującymi powierzchniowo dają ultra-ostre obrazy. Happy
[4][5]

Moderacja parametrów - co na co wpływa

a) Tonalność - dobór papieru fotograficznego, dobór filmu, ekspozycja filmu.
b) Ziarnistość - rozmiar kliszy fotograficznej, czułość filmu, dobór wywoływacza
c) Rozdzielczość - rozmiar kliszy fotograficznej, czułość filmu
d) Akutancja - dobór filmu, dobór wywoływacza, rozmiar powiększenia.

Dlaczego tak?

Ad a) Tonalność - Możemy mieć super przejścia tonalne uzyskane na negatywie, ale przecież uzyskanie negatywu to dopiero 1/3 drogi, której celem jest prezentacja obrazu. Happy Dlatego dobór papieru oraz odpowiedniej ekspozycji naświetlenia da rezultat. Dobór odpowiedniego filmu również jest istotny - zazwyczaj średnio i
czułe filmy (125-400) mają szerszą rozpiętość tonalną niż filmy o niskiej czułości (25-80). Ekspozycja i dobór sceny jest również istotna, bo jeśli złapiemy scenę o niskiej rozpiętości tonalnej (np. samotne drzewko w prażącym południowym słońcu na tle "blaszanego" nieba), to dobór filmu czy później papieru niewiele nam pomoże. Happy

Ad b) Ziarnistość - najmniej problemów z ziarnistością mają wielkoformatowcy. Kropka. Ano dlatego, że proporcje obrazu i jego składowych - do wielkości występującego przecież ziarna jest są na takie, że ziarna po prostu nie widać. Poza tym, emulsje nawet TE same nie są TAKIMI samymi w różnych rozmiarach - raz że inna proporcja grubości emulsji do powierzchni, inna grubość - stąd inne właściwości w procesie wywoływania czy chemicznego czy fizycznego. Czułość.. im mniej czuły ten barbarzyńca tym mniej wysypki dostaje. Im czulszy - tym bardziej nerwowy..że tak sparafrazuję. Happy W załączonej tabeli zobaczymy to opisane parametrem RMS.

Ad c) Rozdzielczość - czyli zdolność do obserwacji dwóch barrrrdzo blisko siebie położonych punktów, obszarów. Liczy się rozmiar a nie technika w tym przypadku Winking Ano, dlatego - że rozdzielczość, czyli stopień/wielkość upakowania szczegółów na jakiejś jednostkowej powierzchni jest większa na.. klatce o większym rozmiarze, która ma.. więcej czego? ..nośnika tej informacji - czyli emulsji. Im mniejsza klatka (np. 35mm i mniej) tym mniejsza wartość stosunku informacji użytecznej (obraz ukryty, zredukowane srebro) do szumu informacyjnego - którym jest... ziarno! Happy Podobnie jak w matrycach - szumią te małe, te większe - mniej, przy wyższych czułościach. Podobnie jak tam - filmy o wyższych czułościach mają mniejszą rozdzielczość od tych o niskim ISO. Można dodać że ludzkie oko rozróżnia ok. 6lp/mm, albo inaczej 1minuta kątowa z odległości 25cm, albo jeszcze inaczej punkt o rozmiarze do 85mikronów (ziarenko srebra tworzące obrazy na wywołanym filmie to 0.2- 2mikrony) Dlatego m.in. standardem prezentacji obrazów cyfrowych oraz tych do druku jest 300dpi - większe owszem można, ale człowiek tego _nie_zobaczy_.[3]

Rozdzielczość teoretyczna niektórych filmów ( tutaj też:
[1][4]):

Kodak Tri-X 400 (2004): 65 lp/mm
Fuji Velvia RVP: 80 lp/mm
Kodak Portra 160NC: 80 lp/mm
Kodak Plus-X 125 (2006): 80 lp/mm
Kodak Technical Pan (2004): 142 lp/mm


Przy czym zakłada się, że dobra optyka o dobrej rozdzielczości (taka w zakresie 500-3000zł z lp/mm od 60 do 100) powoduje utratę rozdzielczości filmów o 30-50% nawet! Happy W idealnych warunkach wg Kodaka, rozdzielczość optyki powinna być trzy razy większa od rozdzielczości filmu aby wyzyskać całą rozdzielczość oferowaną przez zastosowany film.
[3]


Ad d) Akutancja - czyli widziana przez nas ostrość konturów i kształtów to nic innego jak sposób uzyskania obrazu poprzez zredukowane ziarenka srebra. Dobór filmu mam tutaj kapitalne znaczenie. Super-fantastyczna ostrość negatywu charakteryzuje m.in. w/w rozdzielczość. Happy Dobór wywoływacza jest następnym czynnikiem - istnieje cała grupa wywoływaczy tzw. akutancyjnych - czyli takich, które nie rozpuszczają całych kryształków halogenków srebra tylko jego brzegi. Dzięki temu uzyskujemy ostry obraz, kosztem (niestety) ziarnistości. Praca wywoływacza na styku obszarów jasnych i ciemnych powoduje wystąpienie zjawiska "efektu granicznego" [6], który w skrócie polega na tym, że linia graniczna obszaru jasnego i ciemnego na samej krawędzi tej granicy dla jednego obszaru jest jeszcze jaśniejsza, a dla drugiego jeszcze ciemniejsza; Dzieje się tak ponieważ wywoływacz mocniej pracuje dla obszaru bardziej naświetlonego a mniej dla obszaru nienaświetlonego i niejako przenika - ten bardziej przepracowany przenika na ciemniejszy obszar maskując go przed działaniem świeżego wywoływacza i na odwrót - ten mniej przepracowany przenika na powierzchnię jaśniejszą zasilając przepracowany wywoływacz przewołując te właśnie - brzegi;  To wszystko nasze oko odbiera jako ostrość! A zatem - traktując takim akutancyjnym wywoływaczem (tj.  roztworem o bardzo małym stężeniu) np. film o wysokiej czułości a dość niskiej rozdzielczości, dostaniemy w rezultacie trochę ostry obraz z całkiem nie-trochę ostrym ziarnem. Efekt lubiany przez niektórych. Generalnie wywoływacze akutancyjne zalecane są do filmów o czułościach do ISO160, góra 200. Cały proces bardzo zgrabnie opisał Michał Kowalski na stronach FAQ portalu korex.net.pl. A sam efekt doskonale opisany został tutaj [6]. Efekt akutancyjny, brzegowy uzyskujemy przez wołanie bez mieszania lub z mieszaniem co 2-5 minut. [5]

Rozmiar obrazu końcowego - no cóż, akutancja i wszyscy święci nam nie pomogą, jeśli uprzemy się powiększyć negatyw 35mm poza, powiedzmy  rozmiar 34x56cm (informacja od Kodaka). Żeby nie było, że tylko Kodak i Kodak, to spróbujmy powiększyć mały obrazek np do rozmiaru 80cmx100cm. Sprawa jest oczywista, nawet nasz ułomny wzrok ze swoimi żałosnymi 300dpi i 6lp/mm nie strawi takiego dania. Winking

Pamiętajmy przy tym, że akutancja jest parametrem przeciwstawnym do.. ziarnistości. Dzieje się tak, ponieważ wywoływacze super-drobno-ziarniste powodują rozpuszczanie całych kryształków, a nie tylko brzegów - są to właśnie "solvent developers". Cierpi na tym ostrość brzegowa konturów zbudowanych z ziarenek srebra, których skupiska są po prostu większe z powodu rozpuszczenia większej ilości kryształków. Natomiast wywoływacze akutancyjne, mają wyższe pH i raz, że ledwo rozpuszczają brzegi kryształków halogenków srebra, a dwa dają efekt mikrokontrastów polegający na tym, że w bardzo małych obszarach o gęstość rośnie bardziej niż w tak samo naświetlonych obszarach o większym rozmiarze.
[12]


koniec cz.1


Przypisy
[1] http://www.apug.org/forums/forum37/52528-film-granularity-lpm-chart.html
[2]
http://www.kodak.com/US/plugins/acrobat/en/motion/support/h1/H1_23-27.pdf
[3]
http://www.fotonyf.republika.pl/kurs/kursbas3.htm
[4]
http://cool.conservation-us.org/coolaic/sg/emg/library/pdf/vitale/2007-04-vitale-filmgrain_resolution.pdf
[5]
http://www.korex.net.pl/forum/viewtopic.php?t=39
[6]
http://photo-utopia.blogspot.com/2009/11/adjacency-effects-in-b-film-development.html
[7]
http://www.apug.org/forums/forum37/80193-grain-micro-reticulation-b-w-fim-process-temperature-deviations.html
[8]
http://www.sprawls.org/ppmi2/FILMCON/
[9]
http://www.nfsa.gov.au/preservation/film_handbook/characteristic_curves.html
[10]
http://www.kodak.com/global/en/professional/support/techPubs/f4017/f4017.pdf
[11]
http://www.kodak.com/global/en/professional/support/techPubs/f8/f8.pdf
[12] Stephen Anchell, Bill Troop "The film developing cookbook" Elsevier, 1998