Fotografia

Tempus Fugit

Nie Epson a paszczak

O tym że poza planetą Epson życie też istnieje Happy
Po długim związku..

Rozstanie bywa burzliwe i dramatyczne. Kiedy półtora roku temu zepsuł mi się Epson 3200, w panice i tzw. naprędce nabyłem absolutną nowość Epsona V500, parametrami przypominał swojego wcześniejszego kuzyna, więc uznałem, że będzie to dobry wybór kierując się potencjalną jakością w stosunku do ceny. Niestety srodze się zawiodłem. O ile średni format 6x6 był całkiem całkiem - to rezultaty skanowania małego obrazka były koszmarne. Zgubiona rozdzielczość, zgubione cienie, szumy. Nawet ekwilibrystyka wsparta Silverfastem AI niewiele pomogła. Reklamowana Dmax = 3.2 w zasadzie sprowadzała się do ok. 3.0, a cienie zaczynały się dopiero od Dmin=0.3. Czyli cała rozpiętość tonalna zawiera się w D = ok. 2.7-2.8; Na dokładkę Epson spartaczył kompletnie ramki, w których film nie leży płasko i bez kupna dodatkowych szybek antynewtonowskich nie ma co myslec o plaskiej kliszy. Plastik ramek jest marnej jakości i łatwo go uszkodzić. W dodatku skany czegokolwiek w 2400dpi+ było okupione czasem oczekiwania 5+ minut. Dramat.

Słowem, Epson zawiódł mnie okrutnie, między V500 a V700 jest przepaść dwóch klas. Rozpatrywałem wariant kupna używanego Epsona 4870 lub 4990. Jednak perspektywa wydania ok. 1200-1500PLN za coś używanego, za coś bez gwarancji wydała się ryzykowna. Epson chyba wyszedł z założenia, że na "analogu" zostali sami wariaci, gotowi zapłacić każdą cenę za jakość, jeśli tylko nie zostawi im się wyboru, bo przecież nie przesiądą się na cyfrę po padzie starego skanera.. Nie wiem. W każdym razie marketing mają pierwsza klasa - na wszelkich forach, wszyscy "najlepsi hodowcy" doradzają Epsony, albo conajmniej Canony.

Poszukiwania

Porządny inżynier, przed zakupem rozpisuje sobie wymagania techniczne i funkcjonalne, które przedmiot zakupu _ma_ spełniać. Moje wymagania były następujące:

  1. Skanowanie - małego, średniego i opcjonalnie 4x5 cala.
  2. Zakres przeniesienia tonalności od D=3.8
  3. Interfejs USB i FireWire (Mam iMaka G5 i FireWire działa po prostu szybciej)
  4. Źródło światła - zimna katoda (światło diodowe w V500 kładło światła na łopatki)
  5. Pasmo przenoszenia cyfrowego do 48 bitów (16bitów na kanał)
  6. Wsparcie ze strony oprogramowania SilverFast
  7. Cena do: 2000PLN (zakładając jeszcze 10% odchylenia in plus)

Rozpocząłem poszukiwania. Na starcie przekreśliłem wariant zakupu sprzętu używanego. Na skaner przeznaczyłem do 2000PLN, wychodząc z założenia, że za jakość trzeba zapłacić i nie ma co karmić się nadzieją "free lunch-u". W tym momencie Epson odpadł - V700 nie mieścił się w moim przedziale cenowym. Sorry. Canon odpadł jako drugi z racji nie spełniania podstawowych parametrów na których mi zależało. I tutaj rozpacz - cholera, czy nikt inny nie produkuje już skanerów? Czy wszystkie sławne Agfy, Polaroidy, już wymarły ..został Canon, Epson.. dłuuuuuuuuuugo dłuuuuugo nic i Nikon 9000ED za cenę 10-letniego Jeepa Cherokee???

I tutaj gdzieś w tych poszukiwaniach google-owych wpadł mi Microtek ArtixScan 120tf - fakt: ceny koszmarne, parametry wywalone w kosmos, no caddillak - konkurencja dla Nikona 8000ED pewnie. Spróbowałem jednak podrążyć ten temat skanerów Microteka w dziale "skanery domowo-biurowe" i rozejrzeć się czy fabryka produkująca cadillaki nie produkuje też czasem jakichś bardziej przystępnych paszczako-wagen-ów dla volku analogowców. Tutaj natrafiłem na ArtixScana F1.. no łaaadne cacko, jak mawiał "klasyk" Happy Niestety - poza zasięgiem budżetu.

Znalazł się dystrybutor w Polsce, znana mi z innej strony branży firma IT. Okazało się, że mają w ofercie całą linię Microteków i700, i800, i900 z Silverfastem i bez (właśnie w dziale skanerów domowo-biurowych!!). Jeden telefon i ku mej radości zostałem skierowany do sklepu w W-wie, który mieści się 10 minut spacerem od mojego miejsca pracy. Za dwa dni odebrałem Microteka i800 Silver.

Co dostałem..
Całkiem sporego paszczaka (6kg) - który jest o ok 30% dłuższy od Epsonów (545 x 297 x 90 mm), ale dzięki temu możemy mu włożyć w paszczę na raz 4 szitki 4x5 calowe, albo cały film 24 klatkowe pocięty na 4 listki.

Parametry w skrócie:

  • Rozdzielczość optyczną 9600x4800 dpi
  • 48-bitowy kolor (16-bitów na kanał/przetwornik CCD) - we i wy.
  • 4.0 Dmax
  • 216x356mm powierzchnia skanowania (mat. refleksyjne) i 203x305mm (transparentne)
  • Porty High-Speed USB & FireWire
  • Wbudowany adapter do materiałów transparentnych
  • Microtekowy patent EZ-Lock w ramkach na filmy - zatrzask utrzymujący filmy nieruchomo jednoczesnie "rozpłaszczając" kliszę
  • Silverfast AI 6.0 + IT8
  • Adobe Photoshop Elements 3.0 (Mac, Winda)
  • 4 ramki: 4x4x5", do średniego 6x22, do slajdów 35mm w ramkach na 12 sztuk, do 35mm na cztery listki po 6
  • Źródło światła - zimna katoda.

Czynności operacyjne, instalacje, zabawę w skanowanie opiszę w następnym odcinku.