Fotografia

Tempus Fugit

Marsz

Miało być (jak zwykle) tylko fotograficznie, ale po tym co widziałem postanowiłem do tego dodać jednak jakąś narrację.



35tmx160d76_22
pl. Konstytucji, godz. ok. 12:00


35tmx160d76_27
pl. Konstytucji, godz. ok. 13:00

Początkowo miałem zająć się tylko fotografowaniem zdarzeń. Po namyśle, postanowiłem przyłączyć się do Marszu Niepodległości, do ludzi cholernie zawodolonych i dumnych z tego, że są Polakami. Nie lubię tłumów, ale tam czułem się po prostu wśród ludzi. Wziąłem udział we wspaniałej mszy za Polskę.



35tmx160d76_33
Parafia Św. barbary; ul. Nowogrodzka, po mszy ok. 15:20


35tmx160d76_37
Przed kościołem czeka, eskorta/obstawa/??


35tmx160d76_43
"krój" i kolor kasków dość znajomy..


Po ogłoszeniu przez Policję zmiany trasy i zapewnieniu o trosce o nasze bezpieczeństwo Marsz zaczął się formować, była godz. ok. 15:30; Po Mszy Św. wszyscy mieli wyśmienite nastroje. Nie zauważyłem żadnego napięcia czy wrogości, panowała raczej atmosfera święta.

35tmx160d76_32
Po mszy



35tmx160d76_30
ul. Koszykowa.

Na Koszykowej "korek" - Marsz został zatrzymany na kilkanaście minut. Eskorta policji powoli się wykruszała. Jedyną informacją jaką otrzymaliśmy, była ta mówiąca o zmianie trasy marszu, ze względów bezpieczeństwa. Nad nami wciąż latał śmigłowiec Polsatu.


Nic to, idziemy dalej, rozmawiając, żartując, śmiejąc się. Co chwila ktoś podaje informacje o tym co dzieje się na pobliskim placu Konstytucji. Nikt jednak głośno nie komentuje.


35tmx160d76_28
Rondo Jazdy Polskiej

Po przejściu Ronda Jazdy Polskiej, cały Marsz idzie praktycznie bez żadnej eskorty, robi się ciemno. Na Waryńskiego ocieramy się dosłownie o puste radiowozy. Dookoła pochodu biegają rozemocjonowani młodzi ludzie odpalający race i petardy.


35tmx160d76_25
ul. Waryńskiego

35tmx160d76_45
Najmłodsi oczuwali pierwsze oznaki zmęczenia.

Właściwie, mógłbym tutaj skończyć relację, ponieważ przez kolejną godzinę _NIC_ się specjalnie nie działo, ot ..szliśmy sobie, rozmawiając, śpiewając, skandując hasła (jakże rasistowskie! - "Bóg Honor i Ojczyzna") pod biało-czerwonymi sztandarami.

Policja przypomniała sobie o nas, dopiero pod ambasadą Federacji Rosyjskiej oraz pod gmachem KPRM już w Alejach Ujazdowskich. Stali sobie zbici ciasno w grupkach kilkunastoosobowych i z lękiem obserwowali kilkunastotysięczny pochód, który chyba ich zwyczajnie niezauważył z powodów wyżej wymienionych.

35tx1600d76_1
Odświętnie przyozdobiony Policją gmach KPRM.

Przy podejściu pod pomnik R.Dmowskiego coś się, niestety zaczęło dziać. Z daleka widzieliśmy tylko odpalone race i słyszeliśmy skanowany pod adresem premiera motyw z "Bolka i Lolka" (przepraszam tutaj, wszystkie feministki za sprowadzenie Toli do roli motywu). Wydawało mi się, że Plac na Rozdrożu to jednak za małe miejsce aby upchnąc te kilkanaście tysięcy osób. Postanowiliśmy więc ominąc pomnik R.Dmowskiego i przejść w Aleję Szucha, cofając się w stronę Armii Ludowej, tak aby widzieć i slyszeć to co miało się wydarzyć - czyli Hymn, przemówienia.

35tx1600d76_3
Zablokowana Al. Szucha.

Policja była uprzejma poczekać na koniec hymnu, po czym padł komunikat o zdelegalizowaniu zgromadzenia i rozkaz rozejścia się, przypominając o użyciu siły, środków chemicznych oraz braku odpowiedzialności za cokolwiek. Z jakiegoś powodu wydający ten rozkaz oczekiwał, że te (powtarzam!) kilkanaście tysięcy stłoczone już przez Policję na małym obszarze nagle w 30 sekund się rozejdzie. Bo po takim też czasie od ogłoszenia komunikatu, uformowana tyraliera rzuciła się BIEGIEM w stronę pomnika. W tym czasie przejścia spod pomnika zostały już zablokowane i stłoczyli tam ludzi jeszcze ciaśniej.

35tx1600d76_18


Z daleka widzieliśmy palący się jakiś samochód. W tym momencie, nasza rola w Marszu skończyła się, a nieszczególnie atrakcyjna wydawała nam się rola gapiów pod nosem szarżującej Policji. Byliśmy zdezorientowani i lekko zszokowani zachowaniem Policji oraz tym, że tak wiele osób miałoby iść przez Warszawę przez 2h bez ŻADNEJ asysty Policji, tylko po to by na końcu spalić komuś samochód!!! Cóż za niedorzeczność. Po powrocie do domu i obejrzeniu i wysłuchaniu wielu relacji "oficjalnych" i tych mniej oficjalnych ..poczułem zwykłe przygnębienie - np. uslyszalem w TOK FM (wiadomości 12:00 w sobotę) ze to Marsz Niepodleglosci blokował Kolorową Niepodległą, albo też, że maszerując już Waryńskiego jednocześnie rzucałem kamieniami na pl. Konstytucji lubo walcząc z Policją (TVP).. I tylko dlatego postanowiłem opisać i zamieścić swoją relację. Było inaczej. To nie "media kłamią" - kłamią i zmyślają konkretni ludzie, którzy tam pracują.

[Dopisek: foty nocne, haniebnie spi..olone z racji użycia Tmaxa 100@200, siedzia w aparacie i nie chciał się skończyć dziad]