Fotografia

Tempus Fugit

Karczew - na światło baczenie

Kolejna wizyta w Karczewie, jednym z "moich" miejsc.
Muszę tam być, przynajmniej raz w roku Happy Miejsce bardzo człowiecze, bardzo różne, bardzo ciche i sprzyjające kojeniu różnych wewnętrznych przepychanek. Ś.p. Szymon Kobyliński kiedyś powiedział w jednej ze swoich wspaniałych telewizyjnych gawęd z piórkiem i węglem, że cmentarz to miejsce spotkań z historią. Taką bardzo zwyczajną - ludzką, kim byli, co robili, jakie dramaty przeżywali i dalsze konotacje, wnioskowanie nie-wprost ..ale, ale.. dobra - popłynąłem. Happy

Miejsce bardzo fotogeniczne, prócz swego uroku oferujące wiele obrazów dla amatorów łapania wrażeń przez kominek i pryzmat. Miejsce czasem groźne i posępne, czasem ponure, czasem aż frywolne ptactwem, kolorami i szumem drzewostanu; miejsce bogate swoimi własnymi czterema porami roku, codziennych etiud porannych, przedobiednich menuetów i poobiedniej drzemki.



(Na okoliczność tej akurat wizyty zabrałem Besskę R2 z Ultronem 35/1.7, Noktonem 50/1.5 i Elmarem 90/4, oraz Adoxa CHS50; Film został później wymoczony w APH09 1:100; 22minuty - nie podobają mi się płaska tonalność w jaśniejszych partiach - za to też nie lubię Adoxa.)