Fotografia

Tempus Fugit

Czarna Hańcza



Pewien jegomość namówił nas na wycieczkę rowerową..


W polecenia godnych okolicznościach przyrody, czekała nas wycieczka.

Czarna Hańcza

Górki, z górki, w krzakach, chaszczach i po korzeniach z piaskową podsypką śmigaliśmy rowerami jak rącze łanie...


Czarna Hańcza

..do czasu.


Czerwony Klasztor

Potem nie było już tak całkiem cudownie.. kondycji ubywało z każdym kilometrem. Po 46km nastąpił koniec..
..trasy. Happy Dotarliśmy do celu, w tym sensie - że zatoczyliśmy koło, wokół Wigier - i tak jesteśmy z siebie dumni. Happy