Fotografia

Tempus Fugit

Kto pokocha brombę?

Bromba i inni.. a właściwe inne; wszelkie możliwe inne, nawet inne inaczej.
ale tym razem, napiszę o Bronice RF 645.

Skąd wziął się pomysł na taki aparat. Bo o tym, że klisza i że tradycyjnie, pisać nie zamierzam, jest to oczywiste. A więc skąd?
Pomysł na Bronicę RF 645 (zwaną Brombą) wziął się z doświadczenia i użytkowania całego wachlarza innych aparatów średnioformatowych, ze skutkiem takim, że żadnego z nich już nie mam, prócz dwuobiektywowej lustrzanki, mającej swój urok, ale też i fundamentalne wady.

Bronica RF 645 front
Fig.1 Bromba od frontu.

Wymieniając uwagi na temat konstrukcji aparatów średnioformatowych z pewnym kolegą Wielkopolaninem, doszliśmy wspólnie do wniosku, że ludzkość nie wyprodukowała jeszcze (i zapewne nigdy tego już nie uczyni) aparatu na kliszę 120, który byłby jednocześnie - solidny, cichy, ergonomiczny, zapewniający doskonałą optykę i ..lekki. Wszelkie konstrukcje typu single lens reflex odpadły z racji niedyskretnie i silnie klapiącego lustra - sorry, fizyki pan nie oszukasz, najfantastyczniejszego hasseblada eliminuje to słynne "ccmoooggk-plumpf", o ostrym zdjęciu bez statywu przy 1/30 zapomnij. Inne rozpatrywane przez nas linie, modele i serie (w tym użytkowane osobiście w różnym czasie - Bronica ETRS, SQAi, S2A, Mamiya M645, C220, Hasselblad 500C/M, Psix, Pentax 67) miały swoje mankamenty: waga, brak ergonomii i dyskrecji, klapanie lustra. Biorąc pod uwagę moje preferencje i rodzaj fotografii, którą robię - wydawało się, że nie ma siły, trza będzie przez 5 kolejnych chudych lat, zbierać na Mamiyę 6, 7 II lub Bessę III.

Wymagania wobec kolejnego mojego "średniego formatu" skrystalizowały się dość szybko:

  • solidna i przemyślana i funkcjonalna konstrukcja,
  • waga lekka,
  • doskonała optyka akceptująca filtry popularnych rozmiarów (np. 55,58),
  • bez klapiącego lustra, najlepiej centralna migawa,
  • możliwość pionowych kadrów,
  • format 6x4.5,
  • możliwość kadrowania na normalnej wysokości oczu (a nie przez kominek z perspektywy chomika),
  • pomiar światła i automatyka preselekcji przysłony,
  • nie-absurdalna cena (jak np. Bessa III czy Mamiya 6/7)

Kiedyś wpadła mi w oko Bronica RF 645, która na zdjęciach nie wygląda najokazalej. Jest jakaś taka kanciata i nie zrobiła na mnie wrażenia solidnej konstrukcji, mimo pochlebnych recenzji w internecie. Kolega Wielkopolanin zaczął jednak drążyć i przekonywać. Że może jednak warto. W międzyczasie, powstał inny plan na ten rok, a mianowicie odwiedzenie Andaluzji. No i zaczęło się, wizja mnie w takiej Grenadzie, zwiedzającego Albayzin z jednym małym żałosnym aparatem 35mm, no może dwoma?? Przebóg! nie godzi się!

Nastąpiły chwile napięcia, nerwów, ciężkiego zwątpienia nad kalkulatorem. Nocne studia nad opiniami i wypowiedziami innych użytkowników Broniki RF 645 na forach internetowych; Wtem! ..stało się. Niemiecki transport do Warszawy ponownie zdał egzamin i po upływie nawet nie 48 godzin nowiutki egzemplarz Broniki RF 645 zameldował się w miejscu odbioru.


bromba_gora
Fig.2 Bromba od góry.

Jest to wspaniale dopracowany aparat dalmierzowy, średnioformatowy, ze sterowaną elektronicznie centralną migawką. Aparat wygląda w rzeczywistości lepiej niż na zdjęciach. Dodatkowo, bromba widzi świat w pionie (rozmiar klatki 6x4.5), co jest moim ulubionym formatem w miejskiej dżungli. Cała konstrukcja ze szkłem (Zenza 65/4) waży około 1 kilograma. Ergonomia aparatu jest doskonała - świetnie leży w dłoni, dzięki wyprofilowanemu uchwytowi. Wszelkie istotne funkcje i przełączniki są rozmieszczone optymalnie. Nie jest ich wiele, bo też i nie musiało być - pokrętło nastawy czasu i automatyki, dźwignia naciągu i widoczne poniżej - pokrętło nastaw czułości filmu, włącznik, nastawy korekcji ekspozycji, przycisk multiekspozycji i i opóźniacza zwolnienia migawki, a po prawej u góry przycisk AEL (czyli blokady parametrów ekspozycji).

bromba_tyl
Fig.3 Bromba od tyłu

Aparat ten jest wielkości, mniej więcej Canona EOS5 z gripem, taki Nikon D90 z gripem to już jest potwór w porównaniu z brombą. A więc ani podejrzanie za mały, ani spektakularnie za duży, np. wielkości małęgo czołgu (jak Mamiya rb/rz, Pentax 67 czy Rollei SL66). Przy zwolnieniu migawki wydobywa się dźwięk przypominający bzyczenie "ccssst-piuu" i przyznam szczerze, że jest to cichszy dźwięk niż w Leice M6! Świetna ergonomia aparatu wraz z centralną migawką sprawiają, że brak jasnej optyki (szkło 65 f4.0) w warunkach małej zawartości światła w powietrzu (np. w nocy) nie musi być dokuczliwy - naprawdę można zrobić przyzwoicie ostre zdjęcie (do moich powiększeń 20x20cm) przy 1/8-1/10 sekundy. Konstruktorzy pomyśleli również o takim szczególe jak opcji mocowania paska tylko z jednej strony, mając na uwadze fakt, że dźwignia naciągu sięga poza bryłę aparatu i zahacza o pasek; przez co operowanie aparatem jedną ręką stawało się problematyczne.

bromba_heksiu
Fig.4 Bromba i Hexar AF (120 i 35mm)


Seria spacerów dzienno-nocnych pozwoliła przetestować możliwości bromby. Okazało się, że utyskiwania na "ciemne" szkło i błędne pomiary w nocy wynikły chyba raczej z niewiedzy utyskiwaczy. Wystarczyło po prostu wiedzieć jak działa pomiar centralnie ważony w nocy i jaką trzeba brać poprawkę na wskazania światłomierza; w zależności od tego CO się mierzyło, ta poprawka to +1,5ev i już! W przypadku dziennym, korekty wymagał nałożony filtr, ponieważ pomiar światła nie jest TTL. Zatem, każde użycie filtra wymaga wprowadzenia korekty. Kontrola pomiaru w dzień i w nocy jest bajecznie prosta, jako że bromba posiada w wizjerze wyświetlacz ciekłokrystaliczny ze wskazaniami nastaw czasu, przysłony, wskaźniki niedoświetlenia, prześwietlenia, itd. Kadrowanie jest również przyjemne bo plamka w i ramki w wizjerze są jeszcze lepsze niż w Leice.

Acha, czy wspominałem, że aparat synchronizuje się z lampami błyskowymi na każdym czasie? Happy Pewnym zmartwieniem po jakimś czasie uzywania może być kurz w okienku dalmierza i rozkalibrowujący się cały układ dalmierza. Coś za coś. Przy dłuższym okresie nieużywania, trzeba pamiętać też o wyjęciu baterii, które wylewając mogą zniszczyć elektronikę i pozbawią brombę życia.

tx1600ddx14_010tx400xtol13_023
1) 1/10sek. f=4.0, TriX@1600, Ilfotec DDX 1+4@20C 14.5min 2) 1/100sek. f=8.0, Trix@400, Xtol 1+1@20C, filtr O (+4)


Podsumowując, dla mnie to strzał w dziesiątkę, ale niekoniecznie dla każdego innego, więc nie polecam. Happy System Broniki RF ma swoje ewidentne wady dla miłośników makro i bajecznych bokehów - z racji konstrukcji korpusu i układu dalmierza optyka ostrzy od 1m i jest dość ciemna - f4.0. Jeśli komuś nie pasuje - niech bierze co innego.