Fotografia

Tempus Fugit

Poszukiwań bez lith-ości cz. 4



Wczoraj na warsztat wziąłem technikę "2nd pass lith", po naszemu to będzie hmm, wywoływanie odbitki w wywoływaczu litowym jako drugie. Pierwsze to wywoływanie w normalnym wywoływaczu do papieru. Odbitka po wypróbkowaniu, powinna być naświetlona 2-2,5 razy dłużej.



Odczynniki:

1. Wywoływacz Fomadon LQN 1+10
2. Toner niebieski 1+1
3. Easy Lith 1+1+40
4. Przerywacz i utrwalacz (U1) Fomy.
5. Toner selenowy Moerscha 1+10

Papier: Forte Polywarmtone RC 18x24cm

Szło tak:



krok pierwszykrok drugikrok3krok4krok5
1. LQN 1+10 - 2. Odbielanie i tonowanie 5 minut - 3. i 4. - Easy Lith 6 minut - 5. Selen 5 minut.

Trzeba pilnować temperatur:
1. Toner i odbielacz ok. 22-24C
2. Lith - 27-29C
3. Selen +4C od kąpieli płuczącej.

No i oczywiście po kąpieli w wywoływaczach - przerywanie, utrwalanie i płukanie; a po kąpielach w tonerze i selenie - płukanie 5 minut w temp. 20C.

Rezultat:

Budapeszt.


Przez pomyłkę proces bezwiednie zmodyfikowałem - zamiast tylko odbielać, jednocześnie tonowałem, co dało ciekawy efekt, koloru na końcowym obrazku. Happy

Następnym razem spróbuje ten sam "numer" wykonać z tonerem sepiowym, a potem już w zgodzie z przyjętą metodyką "2nd pass lith print".